Początek tygodnia przyniósł wzrosty cen ropy do 98,21 USD, które na gruncie analizy technicznej były niczym innym jak ruchem powrotnym do przełamanej w końcówce maja 5-miesięcznej linii trendu wzrostowego, a także nieudaną próbą domknięcia luki bessy z 25 maja.

Aktualna sytuacja na wykresie dziennym wskazuje na rosnące prawdopodobieństwo powrotu spadków cen ropy. Najpierw w rejon 88,40-89,70 USD, a później niżej. Na taki scenariusz wskazuje nie tylko ten nieudany atak na opory z początku tygodnia, ale też podażowa sytuacja na wskaźnikach.

Niekorzystny dla strony popytowej układ sił na wykresie dziennym ropy zmieni się dopiero, gdy notowania wrócą powyżej 100 USD, domykając tym samym opisaną majową lukę bessy i jednocześnie wracając powyżej 50-dniowej średniej.